?licznotki paraduj?
Niemal pó?tora tysi?ca ma?oretek z Polski, Czech, S?owacji, Chorwacji i W?gier zjecha?o w miniony weekend do Opola, by wzi?? udzia? w Mistrzostwach Europy Zespo?ów Ma?oretkowych. To ju? trzecia opolska edycja europejskich zmaga? organizowana przez Stanis?awa Rewie?skiego, niestrudzonego dyrektora Domu Kultury w Ozimku i lidera opolskiego ruchu ma?oretkowego.Jeszcze kilka lat temu trzeba by obszernie wyja?nia?, co to jest ma?oretka, sk?d si? u nas wzi??a i czym ró?ni si? od takiej cheerleaderki. Dzi? t?umaczenia s? zb?dne, wszyscy przyzwyczaili si? ju? do umundurowanych panienek z pa?eczkami b?d? pomponami, które ubarwiaj? festyny, konwencje, prawybory i wszelkie inne imprezy masowe.Uczciwie trzeba jednak przyzna?, ?e mistrzostwa ma?oretek to impreza dla wyj?tkowo wytrwa?ych. Podobne do siebie marszowe melodie, zbli?one choreografie (bo co tu mo?na oryginalnego wymy?li??), niuanse, które mog? wy?apa? tylko prawdziwi znawcy.Dodajmy, ?e ma?oretkowe popisy (ni to sport, ni to taniec) to oferta dla ch?opców, tych mniejszych i tych wi?kszych (bo i te paraderki, jak czasem nazywa si? je po polsku, miewaj? od lat 5 do 20). Po pierwsze popisy te maj? w sobie co? z zabawy ?o?nierzykami: te marsze i uniformy! I nic dziwnego, pierwsze ma?oretki pojawi?y si? podobno w czasach napoleo?skich, by pomaga? w?satym kapralom w werbowaniu rekrutów. Przede wszystkim jednak dziewcz?ce przemarsze ciesz? ka?de niemal m?skie oko - na co dzie? trudno o taki t?um dziewcz?t w kusych spódniczkach. No i wreszcie - ka?dy m?ski szowinista (podobno nie ma innych panów) popatrzy z przyjemno?ci? na wymusztrowane panny, co to wszystko robi? na rozkaz i na dodatek z szerokim u?miechem. A? strach pomy?le?, co o ma?oretkach my?l? feministki. Pewnie si? tego nie dowiemy, bo one akurat w takich zabawach nie gustuj?.